Afryka - 56 państw

Jak zaplanować podróż do Afryki

Jak zaplanować podróż do Afryki

„Jak zaplanować podróż do Afryki?” – takie pytanie dostaję średnio raz w tygodniu e-mailem i prawie zawsze po pokazach. Postanowiłem w końcu opisać, jak ja planuję swoje podróże i na co zwracam uwagę. To nie będzie gotowa recepta dla wszystkich i na każdą podróż. To będzie raczej zbiór praktycznych informacji o tym, gdzie szukać informacji, jakich, w jaki sposób i kiedy oraz kilka wskazówek przydatnych podczas planowania afrykańskiej podróży. Ale po kolei.

Afryka - 56 państw do wyboru
Afryka – 56 państw do wyboru

Dlaczego Afryka

Afryka to niezwykle różnorodny kontynent. Na jego poznanie nie wystarczy poświęcić wszystkich urlopów, całego wolnego czasu, czy kilku lat. Odwiedzając jeden kraj nie można powiedzieć, że wiemy, jak tam jest. Nie wiemy. Do grudnia 2016 roku odwiedziłem 18 państw w Afryce. I wciąż nie wiem, jak tam jest. Afryka to kontynent zróżnicowany pod każdym względem. Wystarczy przejechać kilkadziesiąt kilometrów i można znaleźć się regionie, gdzie nie dogadamy się w tym samym języku, w którym mówili ludzie w miejscu, z którego wyjechaliśmy. Jadąc kilkaset kilometrów można podziwiać równiny i dzikie zwierzęta Parku Narodowego Serengeti, krater wulkanu Ngorongoro, lodowiec pokrywający Kilimandżaro, a na koniec zobaczyć piękne plaże na wybrzeżu Oceanu Indyjskiego. Do tego ludzie: fantastyczni, przyjaźni, otwarci, o ciekawej kulturze, pomimo wdzierającej się gwałtownie cywilizacji, wciąż starający się żyć po swojemu.

Uganda - Góry Księżycowe
Uganda – Góry Księżycowe

Ja wybieram Afrykę również dlatego, że jakiś czas temu wymyśliłem sobie projekt „W drodze na najwyższe szczyty Afryki”, którego celem zdobycie najwyższych szczytów w każdym afrykańskim kraju. Ale każdy marzący o Afryce będzie miał swój własny, indywidualny powód.

Kierunek podróży

To najważniejsza i często najtrudniejsza sprawa. W Afryce mamy aż 56 państw, z których teoretycznie możemy wybierać. Piszę teoretycznie, bo nie do wszystkich państw w chwili obecnej można bezpiecznie podróżować. Są państwa, do których teraz bym nie poleciał: na przykład do Sudanu, Somalii, Mali, Nigerii, czy Burundi. To może się zmienić w każdej chwili i warto obserwować sytuację panującą w afrykańskich krajach na bieżąco. Kwestie bezpieczeństwa można śledzić na stronach polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (Polak za granicą), czy na rządowych stronach z ostrzeżeniami dla podróżujących w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Warto pamiętać, że te informacje są czasami nieaktualne albo mocno przesadzone. Dlatego zawsze staram się dotrzeć do ludzi mieszkających w kraju, do którego chcę polecieć. Często są to po prostu przedstawiciele miejscowych biur podróży, osoby poznane przez couchsurfing, czy blogerzy, którzy właśnie stamtąd wrócili albo tam mieszkają. To chyba najlepsze źródło informacji na temat bieżącej sytuacji.

Afryka - 56 państw
Afryka – 56 państw

Od wyboru kierunku zależy cała reszta: najlepszy miesiąc na podróż (pamiętamy o porach deszczowych, które bywają uciążliwe), koszty, szczepienia, atrakcje, wizy, pieniądze….

Jaki kraj na początek

Jaki kraj wybrać na początek? Moim ulubionym państwem jest Namibia. To kraj niezwykły, o niewielkiej gęstości zaludnienia i przepięknej przyrodzie. Namibię mogę polecić każdemu, kto planuje swoją pierwszą afrykańską podróż.

Warto również rozważyć podróż do Tanzanii. To jeden z najbardziej różnorodnych krajów. Pokryte lodowcem Kilimandżaro, niesamowite parki narodowe pełne słoni, lwów, lampartów, hipopotamów i dziesiątek innych dzikich zwierząt, ogromna różnorodność grup etnicznych i przepiękne plaże Zanzibaru. A to tylko kilka z tanzańskich atrakcji.

Tanzania - Park Narodowy Serengeti
Tanzania – Park Narodowy Serengeti

Na początek można wybrać się również do Kenii, a nawet do Maroka. To jedne z najpopularniejszych afrykańskich państw wybieranych przez Polaków.

Bilety lotnicze

Bilety lotnicze to pierwsza rzecz, którą załatwiam po skonkretyzowaniu celu podróży. Dlaczego? Bo to podstawowy wymóg do uzyskania wizy do państw, w których wizy są konieczne. Gdzie szukać biletów? Jest wiele portali internetowych informujących o promocjach lotniczych, okazjach, itd. Warto regularnie obserwować portale Fly4free.pl, Loter.pl, czy Flipo.pl. Ja obserwuję również strony linii lotniczych Ethiopian Airlines, Condor i Turkish Airlines ponieważ posiadają bogatą ofertę afrykańskich kierunków. Może się to wydać dziwne, ale zaglądam też na strony polskich biur podróży, które oferują czarterowe loty do Kenii, Tanzanii, Maroka, na Mauritius i Wyspy Zielonego Przylądka (na przykład Itaka). Kilka lat obserwacji cen biletów pokazuje, że pojawiające się tam ceny są często niższe niż przy regularnych połączeniach do tych państw.

Wiza

Wiza jest wymagana w większości afrykańskich krajów. Na szczęście nie we wszystkich. W podróży do Republiki Południowej Afryki, Maroka, czy Botswany w celach turystycznych wystarczy nam po prostu paszport, którego ważność przekracza o sześć miesięcy datę planowanego powrotu. W niektórych krajach wizę możemy załatwić zaraz po przylocie na lotnisku (Tanzania, Etiopia). Ale są państwa, gdzie wizę trzeba załatwić odpowiednio wcześniej. Do takich państw należą między innymi Kamerun, Gabon, Malawi, Burundi czy Namibia. Sporym utrudnieniem jest brak ambasad większości afrykańskich krajów w Polsce. W większości przypadków musimy więc udać się na przykład do Berlina albo wysłać dokumenty pocztą lub kurierem.

Wiza do Kamerunu
Wiza do Kamerunu

Wizy afrykańskie nie są tanie. Kosztują od około 50 euro do ponad 200 euro w zależności od kraju, długości pobytu i charakteru wyjazdu. Procedury różnią się również wymaganymi do wystawienia wizy dokumentami.

Żeby zdążyć dopełnić wszystkich formalności przed wylotem – trzeba to zrobić odpowiednio wcześniej. Ja staram się mieć wizę w paszporcie na miesiąc przed wylotem.

Szczepienia i profilaktyka antymalaryczna

Szczepienia i ubezpieczenia, o których piszę w dalszej części wpisu to jedne z najważniejszych spraw w podróży na kontynent afrykański. Oczywiście, jak w wielu kwestiach zdania na ten temat są podzielone. Warto? Nie warto? Ja uważam, że warto się zaszczepić na to, na co można się zaszczepić.

Jestem zaszczepiony na wszystko: polio, żółta febra, wirusowe zapalenie wątroby typu A i B, meningokokowe zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych, dur brzuszny. Trzeba też pamiętać, że są kraje takie jak Tanzania, Gabon, czy Kamerun, do których nie dostaniemy wizy i nie wjedziemy, jeśli nie pokażemy żółtej książeczki z ważną szczepionką przeciwko żółtej febrze. Mało tego. W przypadku Kamerunu fakt posiadania szczepionki przeciwko żółtej febrze trzeba udokumentować składając wniosek o wydanie wizy jeszcze przed podróżą. Jeśli komuś się udało wjechać bez kontroli posiadania szczepionki lub ma inne doświadczenia – wynika to po prostu z przeoczenia służb.

Podobnie sprawa wygląda z profilaktyką antymalaryczną. Czy warto brać lekarstwa (malarone, lariam, inne) profilaktycznie? Jeśli lecimy na krótko (kilka tygodni) warto. Jeśli lecimy na dłużej rozsądniejsze jest stosowanie terapii po zachorowaniu. To również kwestia indywidualna i konieczna do skonsultowania z dobrym lekarzem specjalistą od chorób tropikalnych.

Książeczka szczepień
Książeczka szczepień

W trakcie podróży do miejsc objętych ryzykiem zachorowania na malarię przyjmuję malarone. I nie przekonują mnie argumenty osób chwalących się, że były w Afryce już trzy razy i nigdy nie zachorowały na malarię, a pigułek nie przyjmowali. Trzeba się cieszyć. Za czwartym razem może się nie udać. Komar, który nas ukąsi tym razem może być tym, który jest roznosicielem malarii.

Dlaczego myślę, że warto się szczepić i stosować profilaktykę antymalaryczną? A czy warto zepsuć sobie wakacje i przede wszystkim zdrowie przez zaniedbanie, czy chęć oszczędzenia 100, 200, czy nawet 600 złotych? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć.

Aha! Warto pamiętać o dobrych środkach (z dużym stężeniem substancji zwanej DEET) odstraszających insekty. Trzeba się nimi smarować. Tam, gdzie to możliwe polecam też nocowanie pod moskitierami.

Ubezpieczenia

Ten temat jest mi szczególnie bliski. Przez kilkanaście lat pracowałem w jednej z firm ubezpieczeniowych. Zajmowałem się ubezpieczeniami turystycznymi. Docierały do mnie informacje o chorobach i wypadkach podczas podróży. To, co mogę napisać: nie warto oszczędzać na dobrym ubezpieczeniu w podróży. To często spory wydatek, ale gdy porównamy go z koniecznością opłacenia kilkudziesięciu tysięcy złotych za leczenie, czy transport medyczny do Polski – wahanie nad sensem kupna ubezpieczenia mija. W tym przypadku również do nie przemawia argument, że podczas żadnego dotychczasowego wyjazdu nic się stało, więc dlaczego miałoby się stać teraz. Wystarczy, że zdarzy się wypadek drogowy (o co w Afryce nie trudno) i statystyki się załamią i będzie trzeba płacić za leczenie przez większość życia. Sprawdzał ktoś ile kosztuje leczenie szpitalne poza granicami Polski albo transport medyczny do Polski? Kilkadziesiąt, a czasem kilkaset tysięcy złotych koniecznych na pokrycie kosztów leczenia i transportu medycznego do Polski skutecznie potrafi zachęcić do zakupu ubezpieczenia.

Jakie ubezpieczenia wybrać? W zależności od tego, na jak długo jedziecie i co będziecie robić warto porównać oferty tych firm: Allianz, World Nomads i Alpenverein. Uważam te ubezpieczenia za całkiem niezłe. Porównując oferty należy zwrócić uwagę nie tylko na cenę, ale na zakres ubezpieczenia (koszty leczenia i ich zakres, transport medyczny, następstwa nieszczęśliwych wypadków, odpowiedzialność cywilna, bagaż podróżny, sprzęt elektroniczny, sprzęt sportowy) sumy ubezpieczenia i wyłączenia. Trzeba pamiętać o sprawdzeniu, czy zakres obejmuje dodatkowe ryzyka związane z zachorowaniem na choroby przewlekłe, uprawianiem sportu, pracą, itd. Porównanie tego wszystkiego nie jest proste. Warto na to poświęcić chwilę i przede wszystkim przy wyborze nie kierować się najniższą ceną.

Pieniądze

Większość afrykańskich krajów posiada własne waluty. Jest kilka unii walutowych, gdzie możemy posługiwać się tą samą walutą. Na przykład Bank Państw Afryki Środkowej emituje franki środkowoafrykańskie (CFA), którymi zapłacimy w Kamerunie, Gabonie, Czadzie, Kongo, Republice Środkowoafrykańskiej i Gwinei Równikowej. Są też państwa, które oficjalnie zakazują wywozu waluty zagranicę (np.: Malawi, czy Maroko). To wszystko powoduje, że wcale nie jest tak łatwo zdobyć pożądane przed podróżą banknoty. Zresztą tak się po prostu nie robi.

Pieniądze w Afryce
Pieniądze w Afryce

Do większości państw lepiej zabrać dolary amerykańskie (Tanzania, Kenia, Uganda, czy Malawi) albo euro (Gabon, Kamerun, czy Maroko) i wymienić na miejscu na lokalną walutę. W przypadku korzystania z oferty lokalnych biur podróży za część atrakcji płacimy po prostu dolarami albo euro. Do Namibii, RPA i Maroka nie trzeba brać euro, ani dolarów. W tych państwach jest świetnie działająca sieć bankomatów, a większość sklepów przyjmuje płatności kartami płatniczymi. Tak, czy inaczej – przed podróżą na pewno warto sprawdzić na stronach Narodowego Banku Polskiego kurs waluty kraju, do którego jedziemy.

Jest jeszcze jedna ważna kwestia. Gdzie i po jakim kursie wymieniać dolary i euro na miejscowe waluty. Tu nie ma reguły. W wielu krajach są kantory, banki i oficjalne kursy. W niektórych krajach pieniądze wymieniamy na czarnym rynku. W jeszcze innych miejscach tylko w bankach. Kursy różnią się między sobą. Czasem występuje prowizja od transakcji. Czasem musimy to robić w zakamarkach sklepów i uważać na oszustów. I warto zwrócić uwagę na rok produkcji banknotów. Są kraje (na przykład Tanzania), gdzie nowe nominały są „cenniejsze” od tych sprzed kilku lat, a niektórych po prostu się nie przyjmuje. To kolejne informacje, które warto sprawdzić przed podróżą.

Z biurem podróży, czy indywidualnie

Tą kwestię zostawiłem celowo na sam koniec. I na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Żeby zobaczyć Afrykę, najpopularniejsze i najciekawsze atrakcje warto się zastanowić, czy lepiej zorganizować wyjazd samemu, czy wybrać się z biurem podróży. To z pewnością będą inne wyjazdy. Jeśli nie wyobrażamy sobie planowania trasy, noclegów, pozwoleń, atrakcji, przejazdów we własnym zakresie dlaczego nie zlecić tego komuś, kto ma w tym doświadczenie i zrobi to sprawniej. Nie uważam, aby korzystanie z usług biur podróży było czym złym. Nie uważam, że podróżowanie na własną rękę to najlepszy sposób na zwiedzanie świata. Każdy podróżuje tak, jak lubi i zwiedza miejsca, które go interesują.

Tanzania - Zanzibar
Tanzania – Zanzibar

Do tej pory nie korzystałem z ofert biur podróży. Ale nie wykluczam, że w przyszłości nie wybiorę się z jednym z biur podróży na spokojny pobyt na Zanzibarze, czy w Kenii, szczególnie że koszty zorganizowanych pobytów często nie są znacząco wyższe od kosztów przy samodzielnej organizacji.

I tak warto wybrać się do Afryki

Nie wiem, czy ten wpis pomógł w kwestii zaplanowania podróży do Afryki, czy zniechęcił do wyjazdu. To na pewno nie jest tak proste, jak planowanie podróży do Francji, czy do Wielkiej Brytanii. Oprócz tych wszystkich zagadnień, o których napisałem jest oczywiście całe mnóstwo innych niespodzianek. Mimo wszystko mam nadzieję, że nie zniechęciłem nikogo przed podróżą do Afryki. Uważam, że i tak warto wybrać się do Afryki.

Reklamy

6 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s