Podróż na najwyższe góry Zimbabwe i Mozambiku

Podróż na najwyższe góry Zimbabwe i Mozambiku

Podróż na najwyższe góry Zimbabwe i Mozambiku – odcinek 1

Za każdym razem, gdy zaczynam pisać wspomnienia z podróży ciężko mi napisać początek. Ciągle zwlekam. Nie wiem od czego zacząć. Czekam, aż w końcu coś ciekawego się wydarzy. Ale tak sobie myślę, że może te pierwsze chwile w podróży i pierwsze godziny w Afryce, w nowym kraju, nowym miejscu są najciekawsze. To wtedy oczy rozglądają się dookoła w poszukiwaniu chyba wszystkiego: zagrożenia, nowości, egzotyki, ciekawostek, przyrody… Nikomu wtedy nie ufam. Nerwowo sprawdzam, czy plecak na pewno leży obok mnie, chociaż robiłem to przecież 2 minuty wcześniej. Chłonę nowe miejsce garściami. Przyzwyczajam się i oswajam.

Dokładnie tak samo jest tym razem. Wybrałem się do Zimbabwe. Chcę tu spędzić trzy tygodnie. W pierwszej kolejności zamierzam zdobyć najwyższą górę Zimbabwe – Mount Nyangani, mierzącą nieco ponad 2500 m n.p.m. Spróbuję też wejść na drugą pod względem wysokości górę tego kraju – Mount Binga. Jest ona jednocześnie najwyższym szczytem Mozambiku. Leży dokładnie na granicy. Na tym planuję zakończyć etap górski związany z projektem „W drodze na najwyższe szczyty Afryki”. A potem zacznie się część „relaksacyjno – fotograficzna” w Parku Narodowym Mana Pools i nad wodospadami Wiktorii, czyli jednym z siedmiu naturalnych cudów świata.

Kolejne odcinki bloga z podróży do Zimbabwe znajdziecie tu: Blog z podróży do Zimbabwe

Całość relacji z podróży do Zimbabwe do pobrania stąd: Relacja z podróży do Zimbabwe w pdf

Galeria zdjęć z podróży do Zimbabwe i Botswany do obejrzenia tu:

Zdjęcia z podróży do Zimbabwe

Zdjęcia z Botswany

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s